Artjournal „Pierwszy raz” – DT ArtJournaLove

Dziś debiutuję na blogu ArtJournaLove, na którym proponuję Wam wspólne stworzenie wpisu jurnalowego na temat PIERWSZY RAZ. Mam nadzieję, że skusicie się i stworzycie w Waszych artystycznych dziennikach nowe strony. To także świetna okazja (i temat!), by dopier zacząć swoją zabawę z journalowaniem. Co Wy na to?

Continue reading „Artjournal „Pierwszy raz” – DT ArtJournaLove”

Scrap „Child – a love made visible”

Długo czekał ten scrap na swoją kolej. A przecież miał powstać jeszcze w styczniu i wylądować w tegorocznym albumie. Jako pierwsza strona. Osobna, bo i wydarzenie nadzwyczajne, szczególne – zostałam ciocią! Ten moment musiał zostać uwieczniony w odpowiedni sposób!

Continue reading „Scrap „Child – a love made visible””

Kartka na chrzest

Tyle się ostatnio dzieje, że sama nie wiem, czym zająć się najpierw. Dlatego fakt, że już mogę pokazać na blogu tę kartkę, gdzieś mi umknął. Jednak co się odwlecze… A kartka jest mi bardzo bliska, bo zrobiłam ja dla swojej siostrzenicy, ochrzczonej w poprzednią sobotę…

Continue reading „Kartka na chrzest”

CALineczkowe wspomnienie kwietnia

I znów się spóźniłam. Tym razem w dokończeniu, a właściwie w obfoceniu i pokazaniu kwietniowego CALendarza przeszkodził mi długi weekend, baaardzo aktywny i trochę meczący. Ale w końcu się udało. Dziś mogę powspominać, co się działo w poprzednim miesiącu…

Continue reading „CALineczkowe wspomnienie kwietnia”

Artjournal „Fly” – warsztaty z Janką na Śląskim Zlocie Scrapbookingowym

Trudno uwierzyć, że już tydzień minął od Śląskiego Zlotu Scrapbookingowego. Chociaż przykładam do organizacji tego wydarzenia swoją rękę, co roku impreza zaskakuje mnie swoim rozmachem i niepowtarzalną atmosferą.

Continue reading „Artjournal „Fly” – warsztaty z Janką na Śląskim Zlocie Scrapbookingowym”

Artjournal „Herbata” (i klika słów o tym, dlaczego ostatnio wolę herbatę od kawy)

Jakoś tak mam, że uwielbiam kawę. Chociaż nie, to nawet nie to! Bo prawda jest taka, że lubię kawę w pewnych okolicznościach – do porannego czytania i do pysznego ciacha w kawiarni. W innych sytuacjach wolę herbatę. Stanowczo wolę ten aromat, smak. Tylko, że… zbyt dużo pacy mam ostatnio i aby pobudzić szare komórki z przyzwyczajenia już bardziej, niż z innych powodów, zapraszam kolejne kubki kawy. Ostatnio jednak zaobserwowałam, że to wcale nie jest dobre. Przynajmniej dla mnie…

Continue reading „Artjournal „Herbata” (i klika słów o tym, dlaczego ostatnio wolę herbatę od kawy)”